Proces strukturalno-demograficzny Polski (4): płace realne w nowożytnej Polsce

Wpis korygowany 19.02.2022

Jedną z ważniejszych zmiennych w teorii strukturalno-demograficznej (TSD) są realne płace, będące jedną z aproksymant „zadowolenia społeczeństwa” (w późniejszych odsłonach TSD zastąpione w tej roli przez płace względne – tj. płace realne podzielone przez PKB per capita). Historyczne wartości tej zmiennej dla Polski (obejmujące całą nowożytność) doczekały się różnych oszacowań, które przedstawiane są nawet w „rozdzielczości” rocznej (np. dane Roberta Allena dla polskich miast). Wskaźnik ten ma zatem ważkie znaczenie teoretyczne i jest empirycznie uchwytny – stąd też poświęcę mu trochę więcej uwagi.

Zgodnie z TSD główną (choć nie jedyną) przyczyną zmian płac są zmiany podaży pracy (wzrost płac przy spadku podaży i na odwrót). W epoce nowożytnej zmiany te wynikały przede wszystkim ze wzrostu demograficznego (i wzrostu presji populacyjnej, która określała ceny żywności); w epoce industrialnej i obecnie – z powodu wzrostu podaży siły roboczej (np. z powodu zwiększonej imigracji).

W pierwotnej wersji TSD realne płace występują w równaniu komponentu dotyczącego potencjału mobilizacji ludności (właściwie: potencjału masowej mobilizacjimass mobilization potential), który u Jacka Goldstone’a ma następującą postać (w tej książce, s. 139):

MMP = (średnia płaca realna w danym okresie/płace realne) + ([średnia płaca realna w danym okresie/płace realne] – 1) × wzrost ludności miejskiej × udział osób w wieku 20-29 lat do populacji 30+

Zgodnie z tą definicją spadek realnych płac zwiększa potencjał mobilizacyjny ludności (czyli skłonność do protestów), a wzrost – zmniejsza. Tuchin w pierwszych książkach trzymał się oryginalnej definicji, później (w „Ages of Discord” i powiązanych artykułach – tu i tu) modyfikując ją do postaci:

MMP = (1/płace względne) × udział ludności miejskiej w populacji × udział osób w wieku 20-29 lat w populacji

Występująca w pierwszym równaniu odwrotność płacy realnej („1/płace realne”) określona została przez Turchina jako „wskaźnik niedoli” (misery index) – i w takiej formie pojawia się ona w książce „Secular Cycles”.

Płace pośrednio (jako płace względne) oddziałują również na inny komponent TSD opisujący elity (dokładnie na mobilność społeczną i dochody elit). Nie chcąc jednak zbytnio przedłużać niniejszego wpisu, zależnością tą zajmę się w kolejnych „częściach” – zwłaszcza, że dzięki kluczowej roli płac w modelu, wskaźnik ten sam w sobie jest ważnym wyznacznikiem faz cyklu sekularnego. Ogółem relacja między fazami cyklu a płacami przedstawia się następująco:

  • w czasie trendu integracyjnego, w fazie ekspansji: względnie wysokie płace realne spadają z powodu wzrostu populacji;
  • w czasie trendu integracyjnego, w fazie stagflacji: presja populacyjna przekracza pojemność środowiska – spadek płac przyspiesza;
  • w czasie trendu dezintegracyjnej, w fazie kryzysu: płace realne rosną, chociaż z fluktuacjami (np. z powodu wojen);
  • w czasie trendu dezintegracyjnej, w fazie depresji: płace realne są względnie wysokie, chociaż zmienne (co ogranicza konsumpcję elit i prowadzi do deklasacji części z nich).

Żeby sprawdzić, czy moja interpretacja cyklu sekularnego nowożytnej Polski z poprzednich wpisów jest właściwa, sprawdzę (na wykresach) dynamikę szacunków historycznych płac. W tym celu wykorzystam „najświeższe” szacunki Mikołaja Malinowskiego oparte o dane z sześciu miast Rzeczpospolitej (Krakowa, Warszawy, Gdańska, Lwowa i Poznania). Ponieważ w artykule zaprezentowane są „gotowe” dane opisujące dynamikę urealnionych płac, przedstawię je przy okazji od razu w formie „wskaźnika niedoli” (czyli w formie odwrotności).

Źródło: na podstawie danych z artykułu Mikołaja Malinowskiego „Little Divergence revisited: Polish weighted real wages in a European perspective, 1500–1800. Na czarno – płace realne w miastach w Polsce. Na czerwono – „wskaźnik niedoli”, czyli odwrotność płac.

Poniżej zamieszczam wykres „wskaźnika niedoli” dla Anglii (w okresie 1200-1800):

Źródło: Peter Turchin i Sergey A. Nefedov (2009): „Secular Cycles”, s. 108. Wskaźnik niedoli (odwrotność płac realnych) zaznaczono przerywaną linią.

Porównując oba wykresy można wynotować dwie uwagi – „merytoryczną” i „techniczną”. Przede wszystkim widać, że w Polsce w okresie 1550-1800 trajektoria „wskaźnika niedoli” jest U-kształtna – odwrotnie niż w Anglii, gdzie w tym samym czasie ma postać „górki”. Po drugie, wykres angielski, obejmujący 600 lat, obejmuje dwie „fale”. Wykres Polski nie obejmuje nawet jednej.

Tuchin zinterpretował „trajektorię angielską” jako opisującą dwa cykle sekularne: „Plantagenetów” (1150-1485, z trendem integracyjnym okresie 1150-1315) oraz „Tudorów-Stuartów” (1485-1730, trend integracyjny: 1485-1640). Pojedynczy cykl opisywany jest przez wzrost i spadek wskaźnika niedoli – co odpowiada zmianom płacy realnej w kolejnych fazach cyklu (spadek w trendzie integracyjnym i wzrost w trendzie dezintegracyjnym). Interpretując analogicznie dane dla Polski, można stwierdzić, że w okresie 1550-ok. 1700 (czyli spadku wskaźnika niedoli) nasz kraj był w fazie dezintegracyjnej (okresie międzycyklicznym). Po 1700 r. spadek płac realnych i wzrost wskaźnika niedoli wskazywałby na rozpoczęcie się kolejnego cyklu sekularnego. Wnioski te są zatem sprzeczne z tym, co wynikało z pobieżnej analizy wykresu konfliktów politycznych oraz szacunków liczby ludności obszaru współczesnej Polski. Zamiast długiego 400-letniego cyklu mamy dwa nowożytne cykle, z których jeden rozpoczął się gdzieś przed 1550, a drugi skończył gdzieś po 1790 r. Co więcej, fazy tych cyklów są przesunięte względem faz angielskich (nasz trend dezintegracyjny pokrywa się z angielskim trendem integracyjnym i na odwrót)

Tutaj przechodzimy do uwagi technicznej – przedstawione powyżej dane dla Polski nie obejmują nawet jednego pełnego cyklu sekularnego. Utrudnia to interpretację – nie wiadomo bowiem, jaki był szczyt wskaźnika niedoli, ani też, czy rosnący trend w XVIII w. był trwały. Nie poddając się za szybko, skorzystam ze wspomnianych już danych Allena, które obejmują dłuższy okres czasu. Oszacowania te są z różnych powodów mniej przekonujące niż Mikołaja Malinowskiego, ale z braku innych – nadal warte sprawdzenia.

Na początek porównam, na ile oba zbiory (Allena i Malinowskiego) różnią się pod kątem dynamiki realnych płac w Krakowie, Warszawie, Gdańsku i Lwowie. Zgodnie z sugestią Malinowskiego płace realne u Allena wyliczam biorąc kolumnę „unskilled/unqualified/non-qualified worker” i dzieląc ją przez wartość „consumer price index”. Niestety, tak powstałe szeregi mają dużo braków, które uzupełniłem korzystając z innego dostępnego arkusza z oszacowaniami Allena dotyczących płac nominalnych robotników (laborers). Dodatkowo uśredniłem wartości płac realnych po 25-leciach, tak aby dało się je porównać z danymi od Malinowskiego, a przy okazji zestandaryzowałem, aby podkreślić podobieństwa i różnice w dynamice, a nie bezwzględnych poziomach cen. Ogółem wygląda to tak:

Płace realne w Polsce 1526-1800 (dane uśrednione po 25-leciach, zestandaryzowane). Źródło: na górze – dane Roberta Allena (płace nominalne podzielone przez CPI); na dole – dane z artykułu Mikołaja Malinowskiego „Little Divergence revisited: Polish weighted real wages in a European perspective, 1500–1800.

Porównując oba zbiory można stwierdzić, że dynamika cen poszczególnych miast jest w miarę podobna. Jest to dobry znak pozwalający na to, by spróbować wykorzystać dane Allena z lat nieobjętych zbiorem Malinowskiego i mieć nadzieję, że nie będą zbytnio wprowadzały w błąd. Bardziej problematyczne jest zróżnicowanie dynamiki między miastami – chcąc wydestylować z powyższych szeregów czasowych jedną zmienną opisującą płace realne w Polsce i potraktować ją jako wskaźnik procesu strukturalno-demograficzną, należy założyć, że zmiany cen są ze sobą skorelowane i odzwierciedlają jakieś wspólne dla dawnej Rzeczpospolitej zjawiska. Nie chcąc wikłać się w problem tworzenia „wspólnej płacy”, naniosłem na wykres odrębne „wskaźniki niedoli” dla każdego z miast – w wersji bez interpolowania danych (punkty), z liniowym interpolowaniem braków (kolorowe linie), a także porównałem je ze wskaźnikiem niedoli wyliczonym na podstawie danych z artykułu Malinowskiego (czarna linia):

Kolorowe linie – wskaźniki niedoli (odwrócone płace realne uśrednione po dekadach) na podstawie danych Allena po liniowej interpolacji; kolorowe kropki – wskaźniki niedoli dla szacunków Allena bez interpolacji; czarna linia – wskaźnik niedoli obliczony na bazie szacunków Malinowskiego. Wszystkie szeregi czasowe zostały wystandaryzowane.

Wykres nie należy do najczytelniejszych, niemniej pozwala wysunąć parę istotnych obserwacji. Przede wszystkim, gdyby opierać wyznaczanie cykli sekularnych na podstawie wskaźników niedoli dla miast, to należałoby stwierdzić, że proces sekularny odbywał się w każdym mieście w trochę innym czasie. Najbliżej „referencyjnego” wskaźnika wyliczonego na bazie danych Malinowskiego jest Gdańsk (nie będący jednak najbardziej reprezentatywnym miastem Rzeczpospolitej). Dla pomorskiego portu jeden cykl zaczynałby się po 1500 r., kończył ok. 1700, po czym zaczynałby się drugi cykl z punktem kulminacyjną ok. 1800 r. Odmiennych faz cyklu sekularnego doświadczałyby Warszawa i Lwów (trend integracyjny w trakcie gdańskiego okresu międzycyklicznego). Jeszcze inaczej przechodziłby to Kraków: pierwszy cykl zaczynałaby się jeszcze w I połowie XV w. (z trendem integracyjnym w czasie panowania Jagiellonów) i kończył w XVII w., przechodząc w kolejny cykl z punktem kulminacyjnym w II poł. XVIII w. (samo przejście można interpretować albo jako wstrząsy fazy depresji poprzedniego cyklu, albo jako początki fazy ekspansji następnego). Pomimo tych różnic, połowa XVII w. w przypadku każdego z miast wydaje się przynależeć do okresu międzycyklicznego.

Wniosek z powyższych rozważań jest następujący: zakładając, że powyższe dane, metodologia i wyniki są wiarygodne, i można się ich kurczowo trzymać, należałoby rozważyć myśl, że każda część nowożytnej Polski przechodziła swój, nieco odrębny proces strukturalno-demograficzny (chociaż można to również zrzucić na przybliżony charakter samych danych). Jednocześnie „wskaźnik niedoli” (czy to „narodowy”, czy wskaźniki dla poszczególnych miast) wskazywałby raczej na przejście Polski przez przynajmniej dwa cykle w okresie XV-XIX w., z okresem międzycykliczym na przestrzeni wieku XVII.

Materiały pisemne, autorskie materiały graficzne oraz audiowizualne przedstawione na stronie objęte są ochroną prawnoautorską i nie mogą być wykorzystywane w całości lub części bez zgody autora. © Rafał Miśta 2022

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: